• config

    Oszczędzaj pieniądze i ratuj planetę przy pomocy lepszych systemów monitoringu energii

     

    Już wkrótce właściciele budynków i producenci elektrycznych tablic rozdzielczych będą musieli zmierzyć się z wyzwaniami stawianymi przez nowe przepisy nakładające na nich obowiązek ograniczenia zużycia energii. Jak więc przygotować się na te zmiany i jednocześnie wykorzystać szansę?

    Istnieją rozwiązania, umożliwiające nie tylko obniżenie poziomu konsumpcji, lecz także prowadzenie monitoringu systemów elektrycznych, które dodatkowo mogą ostrzegać użytkowników przed problemami, zanim rozrosną się one do niebezpiecznych rozmiarów. Przed omówieniem tych rozwiązań, przyjrzyjmy się obecnej sytuacji. Z jednej strony mamy do czynienia z całym pakietem nowych regulacji dotyczących systemów zarządzania energią. Są to francuskie przepisy RT2012, ISO 50001 oraz amerykańskie LEED. Mają one na celu podniesienie efektywności energetycznej i znaczne zmniejszenie zużycia energii. Wymaga to dostępu do jak największej ilości danych.

    Z drugiej strony w elektrycznych tablicach rozdzielczych już teraz brakuje miejsca na nowe systemy. Co więcej, instalacja dodatkowych przewodów jest kosztowna, ponieważ wymaga montażu okablowania, które zajmuje też cenną przestrzeń w panelach. Ostatnia trudność wiąże się z optymalnym wykorzystaniem danych, a więc koniecznością integracji rozwiązania z systemem zarządzania budynkiem – BMS. Jeśli to ostatnie zadanie jest zbyt skomplikowane, administrator po prostu go nie wykona.

    Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, możemy zapytać: jak powinno wyglądać dobre rozwiązanie do monitoringu systemów elektrycznych?

    Po pierwsze, rozwiązanie to powinno być ułożone w już dostępnym miejscu wewnątrz panelu, albo zajmować go niewiele. To sprawa priorytetowa.

    Mniej oczywiste jest już jednak to, że dobre rozwiązanie musi współpracować zarówno
    z nowymi, jak i starymi tablicami rozdzielczymi. Znakomita większość budynków w Ameryce Północnej, Europie i na innych obszarach rozwiniętych gospodarczo nie jest nowa. Mają one często kilkadziesiąt lat i nikt nie chce demontować istniejących instalacji elektrycznych, żeby założyć system monitorowania energii.

    Co jeszcze powinno oferować idealne rozwiązanie?

    Po drugie, powinno pozwalać na monitorowanie nie tylko poziomu zużycia energii, lecz także innych parametrów. Przykładowo, przydatną funkcją jest pomiar trzech faz napięcia. Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że system wykrywa różnice napięcia w poszczególnych fazach i dajmy na to, dwie fazy są na poziomie 50%, podczas gdy trzecia na znacznie wyższym, np. 85%. Wiedząc o tym możemy namierzyć problemy w systemie elektrycznym już na wczesnym etapie.

    Rozwiązanie powinno monitorować poziom energii, ilość prądu oraz poziom mocy i napięcia. Jak pokazuje przytoczony przykład, umożliwia to nie tylko nadzorowanie zużycia, lecz także diagnozowanie kondycji urządzeń.

    Po trzecie, optymalny system będzie oferować szereg funkcji powiadomień i alertów. Powinien na przykład odpowiednio wcześnie ostrzegać użytkownika, gdy poziom napięcia lub poboru mocy chłodziarki albo kompresora zbliża się do niebezpiecznych wartości. Powinien także wysyłać alert emailem, gdy dochodzi do spadku mocy lub przeciążania układu.

    Optymalne wykorzystanie dostępnych danych wymaga możliwości łatwej integracji rozwiązania z platformą BMS. Umożliwia ono włączenie monitoringu energii do całościowej strategii Internetu Rzeczy.

    Po czwarte, optymalne rozwiązanie powinno być bezprzewodowe. Stoją za tym takie racje jak: koszty i wygoda. Komunikacja bezprzewodowa umożliwia pominięcie złożonego, kosztownego i czasochłonnego procesu montażu okablowania w momencie integracji systemu z istniejącą tablicą rozdzielczą. Odpadają także potencjalne problemy spowodowane niewłaściwym podłączeniem urządzeń, które jeszcze bardziej wydłużają prace.

    Jednym z przykładowych rozwiązań tego typu jest PowerTag firmy Schneider Electric. To bezprzewodowy system monitorujący układy elektryczne, podłączany do powszechnie stosowanych wyłączników instalacyjnych Acti 9 i Multi 9.

    Oznacza to, że system praktycznie nie wymaga dodatkowej przestrzeni w panelu. Nie ma zatem potrzeby szukania i rezerwowania cennego miejsca na szynie DIN. Dotyczy to zarówno nowych, jak i starych instalacji.

    Co więcej, urządzenia te dają się integrować z przewodowymi lub bezprzewodowymi  systemami Acti 9 Smartlink, co jeszcze bardziej ułatwia podłączenie ich do platformy BMS.

    Źródło: Monday PR

    Oferta: automatyka magazynowa, case study, centrum logistyczne, dystrybucja, logistyka, magazyn, magazynier, operator logistyczny, palety, regały, studia przypadków, system wms, wózek widłowy, wózki widłowe

    Background Image

    Header Color

    :

    Content Color

    :