Certyfikacja znakiem bezpieczeństwa CE zespołu maszyn – przepisy, teoria, dobre praktyki, sankcje

Marek Szymczak, prezes zarządu NASZA ERA sp. z o.o.

Interpretacja prawna nie jest zbyt prosta, ponieważ często nie ma jednoznacznej odpowiedzi na wiele pytań. Ważne jest jednak, żeby właściwie doprecyzować działanie. W kontekście certyfikacji znakiem bezpieczeństwa CE warto zwrócić uwagę na kilka niezwykle istotnych aspektów. W jakich przypadkach mamy do czynienia z zespołem maszyn, kiedy konieczna jest certyfikacja i znakowanie CE całości? Jak postępować w sytuacji, gdy część maszyn w zespole jest sprzed 2003 roku, a część jest nowych? Czy do użytkowania linii produkcyjnej wystarczy oznakowanie CE poszczególnych maszyn w zespole? Kto powinien dokonać certyfikacji i cechowania znakiem CE zespołu maszyn? I wreszcie kogo dotykają i jak wysokie są sankcje w przypadku braku certyfikacji CE?

W artykule staram się odpowiedzieć na te wszystkie pytania. A na koniec, odwołując się do własnych doświadczeń konsultingowych, opisuję na realnym przykładzie sposób na spełnienie wymagań bezpieczeństwa nieoznakowanej linii produkcyjnej, składającej się z maszyn, w których wymieniano podzespoły i które kilkukrotnie zmieniały właściciela.

Zespół maszyn a wymogi prawne certyfikacji i znakowania CE

Z „zespołem maszyn” traktowanym w rozumieniu fleksyjnym, czyli jako „maszyna” w liczbie pojedynczej, zgodnie z dyrektywą maszynową 2006/42/WE mamy do czynienia wówczas, gdy co najmniej dwie maszyny w celu osiągnięcia wspólnego efektu końcowego zostały zestawione i są sterowane w taki sposób, aby działały jako zintegrowana całość. Taki zespół maszyn wymaga osobnej deklaracji zgodności WE i znakowania znakiem CE jako tzw. całość. Oczywiście obowiązek znakowania CE dotyczy maszyn przyjętych do użytkowania po 1 stycznia 2003 r., bo do takich maszyn stosuje się tzw. wymagania zasadnicze, wynikające ze wspomnianej już dyrektywy maszynowej implementowanej do polskiego porządku prawnego rozporządzeniem ministra gospodarki w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn.

Z zespołem maszyn nie będziemy mieli jednak do czynienia, jeżeli maszyny, pomimo połączenia, działają niezależnie od siebie. Przykładem może być sytuacja, gdy w ramach linii produkcyjnej dublują się urządzenia produkujące wyrób A i B połączone z robotem odbierającym. Choć cała linia produkcyjna znajduje się w jednej przestrzeni i posiada połączenie, to jednak każde z urządzeń produkcyjnych może działać niezależnie od siebie. W tej sytuacji mamy dwa zespoły maszyn: maszyna A z robotem i maszyna B z robotem (tym samym), pod warunkiem oczywiście takiego połączenia maszyn, że po zatrzymaniu maszyny A robot nie będzie z nią współpracował, stwarzając zagrożenie dla operatora.

Warto w tym kontekście rozważyć także sytuację, w której część maszyn w zespole wyprodukowana została przed 2003 r., a pozostała część jest nowa, np. wyprodukowana obecnie. W takim przypadku decyzja należy do producenta zespołu maszyn oraz do pracodawcy-użytkownika. Zgodnie z tzw. wymaganiami minimalnymi dla maszyn, wynikającymi z dyrektywy 2009/104/WE tzw. dyrektywy narzędziowej, wprowadzonej do naszego krajowego systemu prawnego rozporządzeniem w sprawie wymagań minimalnych dla maszyn, to pracodawca odpowiada za bezpieczeństwo zespołu maszyn. W takim przypadku należy dokonać analizy/oceny i odpowiedzieć na pytanie (samodzielnie wewnętrznie bądź przy współpracy z ekspertami, co rekomenduję), czy wymiana maszyny w zespole lub dołączenie kolejnej wpływa znacząco na bezpieczeństwo użytkowania zespołu jako całości, czy też zmiany w zespole są istotne (np. zmiany konstrukcji czy przeznaczenia maszyny)? Jeżeli odpowiedz brzmi NIE, to znakowanie CE dotyczy jedynie maszyny nowej.

Zdarzają się sytuacje, w których do zespołu maszyn nie dołączamy/wymieniamy nowego/kolejnego urządzenia, a jedynie modernizujemy celem uzyskania lepszej wydajności czy jakości i w związku z takim działaniem możemy stać się producentem maszyny nowej, a to z kolei rodzi obowiązek certyfikacji zespołu. W celu stwierdzenia, czy mamy do czynienia jedynie z modernizacją, czy modyfikacją (tzw. głęboką modernizacją) zespołu maszyn, konieczne jest dokonanie analizy zagrożeń i oceny ryzyka. Wymagania zasadnicze i wymagania minimalne stosowane są dwutorowo dla maszyn nowych, które w przypadku zestawiania podlegają audytowi bezpieczeństwa, tzw. kontroli wstępnej po zainstalowaniu, a przed oddaniem do użytkowania po raz pierwszy.

Czy w takim razie do użytkowania np. linii produkcyjnej nie wystarczy oznakowanie CE poszczególnych maszyn w zespole? Oczywiście nie, ponieważ taka sytuacja znacznie upraszczałaby proces znakowania CE zespołu maszyn, a spełnienie wymagań zasadniczych przez elementy składowe zespołu nie gwarantuje spełnienia wymagań zasadniczych przez cały zespół. Poza tym w przypadku lokacji zespołu maszyn często mamy do czynienia także z maszynami tzw. do włączenia, maszynami nieukończonymi, gdzie producent maszyny dostarcza jedynie deklarację włączenia. To właśnie podlega osobnej ocenie – funkcjonowanie zespołu maszyn jako integralnej całości.

Kto zatem powinien dokonać certyfikacji i cechowania znakiem CE zespołu maszyn? Za wystawienie deklaracji zgodności WE oraz znakowanie urządzeń znakiem CE przede wszystkim odpowiedzialny jest podmiot integrujący zespół maszyn – traktowany jako producent. Przejąć ten obowiązek może także inwestor/użytkownik końcowy, czyli pracodawca. Jeżeli integrator zespołu czy inwestor chcą uniknąć odpowiedzialności, co ostatnio zdarza się często, powołują/ustanawiają tzw. upoważnionego przedstawiciela i na podstawie odpowiednich pełnomocnictw cedują realizację certyfikacji. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, gdy w procesie znakowania CE wymagany jest udział jednostek notyfikowanych. Dotyczy to zamkniętego katalogu maszyn, m.in. maszyny do obróbki drewna czy do robót podziemnych, ale też odłączane wały pędne czy niektóre prasy krawędziowe do obróbki metali.

Konsekwencje prawne i ekonomiczne w przypadku braku certyfikacji CE zespołu maszyn

Sankcje tzw. kodeksowe/PIP-owskie wynikające z prewencyjnych kontroli warunków pracy prowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy są nikłe, oczywiście jeżeli odniesiemy je do koniecznych kosztów, jakie ponosi inwestor/użytkownik realizując proces znakowania CE zespołu maszyn, w przypadku gdy nie wyegzekwował deklaracji zgodności na etapie integracji zespołu od producenta/integratora. W praktyce podczas kontroli w postępowaniu mandatowym inspektor PIP nakłada na pracodawcę, osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo czy osoby kierujące pracownikami/kontraktorami mandaty nie przekraczające 2 tys. zł. Oczywiście teoretycznie sankcje wynikające z art. 283 kodeksu pracy mogą być wyższe, tj. w przypadku osób fizycznych grzywna do 30 tys. zł, w przypadku osób prawnych górna granica sankcji to 50 tys. zł, ale o takich kwotach decyduje sąd grodzki na wniosek m.in. inspektora PIP. We wspomnianym artykule kodeksu pracy odpowiedzialność za przekazanie pracownikom do użytkowania maszyny bez CE, wskazana jest wprost w §2 ust. 3 tj. „[…] karze podlega, kto wbrew obowiązkowi wyposaża stanowiska pracy w maszyny i inne urządzenia techniczne, które nie spełniają wymagań dotyczących oceny zgodności”.

Możliwe są także sankcje wynikające z ustawy o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku.

Warto także wspomnieć o istotnej zmianie obowiązującej od 2016 roku. Wcześniej konieczne było postępowanie karne (o naruszeniu powiadamiane były organy ścigania, które prowadziły postępowanie karne, następnie sąd powszechny decydował o wysokości grzywny). Natomiast obecnie prowadzi się w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości postępowanie administracyjne, decyzją Organu Nadzoru Rynku (np. PIP), m.in. za wprowadzenie wyrobu niespełniającego wymagań, bez przeprowadzenia procedury oceny zgodności, brak oznakowania wyrobu (przykładowo brak podania danych kontaktowych producenta) i odpowiednich dokumentów (w zależności od wymagań może to być np. instrukcja obsługi lub instrukcja montażu w języku polskim). Maksymalny wymiar kary wynosi 100 tys. zł, a wpływ na wysokość ma m.in. waga naruszenia. Przedsiębiorca, który udowodni, że skutecznie wyeliminował niezgodności lub zagrożenia, będzie mógł uniknąć powyższej kary.

Możliwe są również zarzuty karne m.in. z art. 220 kodeksu karnego, stawiane pracodawcy czy osobom kierującym pracownikami, co w praktyce prewencyjnej właściwie się nie zdarza. W tym przypadku sankcjonowane jest samo narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, karą do 3 lat pozbawienia wolności przy winie umyślnej, a przy nieumyślnej do 1 roku. Samo dobrowolne uchylenie niebezpieczeństwa zwalnia z tej odpowiedzialności. Art. 163 kodeksu karnego wnosi z kolei poważniejsze sankcje, ale to za spowodowanie niebezpiecznych zdarzeń znacznych rozmiarów (zagrożenie wielu osób, skutek śmiertelny, uszkodzone mienie znacznej wartości), gdzie przewidziana kara to pozbawienie wolności nawet do lat 10.

Poważne i częściej spotykane przeze mnie w praktyce sankcje to tzw. sankcje następcze, które wynikają również z ww. przepisów, a pojawiają się m.in. w sytuacji wystąpienia wypadku podczas użytkowania zespołu maszyn, powodującego uszczerbek na zdrowiu bądź śmierć pracownika. Sankcje finansowe w postaci grzywien i odszkodowań oraz sankcje karne w zależności od skali naruszeń bywają bardzo dotkliwe. Do tego dochodzą także odszkodowawcze procesy cywilne. Obecnie więcej projektów znakowania CE realizujemy przed rozruchem linii produkcyjnych, ale jeszcze kilka lat temu były to niestety działania wyłącznie następcze, tj. znakowanie w wyniku zaleceń – powypadkowe. Telefon dzwoni i słyszę zawsze tak samo drżący głos rozmówcy w słuchawce: „Panie Marku, kłopoty. Był wypadek, jest policja/inspekcja pracy – co teraz robimy?”. Doświadczenia takie pozwalają mi często przekonać niezdecydowanych inwestorów do właściwego działania we właściwym czasie, czyli przed przekazaniem maszyn do użytkowania pracownikom. Nie wszystko, mówiąc kolokwialnie, da się „odkręcić”.

O AUTORZE:

MAREK SZYMCZAK – prawnik, ekspert i trener tematyki bezpieczeństwa pracy, w tym odpowiedzialności prawnej, posiadający dwudziestoletnie doświadczenie doradcze i dydaktyczne w obszarze bezpieczeństwa procesów pracy, założyciel i prezes zarządu spółki NASZA ERA, zajmującej się m.in. doradztwem, szkoleniami i realizacją projektów certyfikacji CE, prowadzący kancelarię prawną, specjalizującą się w postępowaniach wypadków przy pracy.

Oferta: automatyka magazynowa, case study, centrum logistyczne, dystrybucja, logistyka, magazyn, magazynier, operator logistyczny, palety, regały, studia przypadków, system wms, wózek widłowy, wózki widłowe

Background Image

Header Color

:

Content Color

:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub w konfiguracji usługi. Polityka prywatności.